poniedziałek, 7 lutego 2011

brosie

Tak jak obiecałam- wczorajsze broszki uszyte podczas oglądania stosunków międzymiastowych. hm ja osobiście nie jestem jakąś kino maniaczką, ale mój Adek to uwielbia :) dlatego razem siedzimy, oglądamy, a ja sobie przy okazji dłubie moje korale, kolczyki i inne robótki.
Ayer estuvimos juntos, yo y Adi. Hemos visto una película mientras yo hacía mis cositas: los broches, collares, pendientes, etc. Hoy según lo prometido – los broches.
 
Przedstawiam:

makówkę

sałatę

amarantkę

a tak prezentują się siostrzyczki razem

a to amarantka na moim golfie... wieszaczek to uchwyt na kwiatki mamy:)

A jutro zapraszam na korale, dziś cały wieczór filcowałam do nich szare kulki (do tej pory mam mydlane ręce), także już wkrótce je zaprezentuję.
Mañana os enseñare los collares. Toda la tarde estaba haciendo las bolitas del fieltro:)

Dobranoc,
adka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za każde pozostawione słówko ♥

Osoby nie posiadające konta Google nie mogą komentować naszych postów. Niestety z racji sporej ilości spamu zostałyśmy zmuszone do uruchomienia takiej funkcji. Dlatego jeśli masz ochotę napisz do nas maila bublownia@yahoo.com, z pewnością i z miłą chęcią odpowiemy na każdą wiadomość.